100 najpiękniejszych miejsc w Polsce: część 1 | część 2 | część 3 | część 4

Spis treści:

76. Pałac w Rogalinie

Geometryczny park francuski na tyłach pałacu, jeden z najlepiej zachowanych w Polsce, płynnie przechodzi w angielski park krajobrazowy obejmujący nadwarciańskie łąki z największym w Europie skupiskiem starych dębów.

palac-w-rogalinie

Wzniesiony w latach 1768–1776 dla twórcy potęgi rodu Raczyńskich, Kazimierza, łączy cechy stylu barokowego i klasycystycznego. Ostatni etap prac, w którym brali udział ulubieni architekci króla Stanisława Augusta: Dominik Merlini i Jan Chrystian Kamsetzer, zakończono w roku 1815. Powstała niemal monarsza rezydencja, zaliczana do najwspanialszych w Wielkopolsce. Wnuk Kazimierza, Edward Raczyński, fundator istniejącej do dziś biblioteki publicznej w Poznaniu, był jednym z najbardziej zasłużonych Wielkopolan XIX wieku. Zainteresowania kulturalne dziadka kontynuował jego imiennik, Edward Aleksander, któremu zawdzięczamy powstanie niezwykle cennej kolekcji obrazów. Eksponował ją w specjalnie wybudowanym w tym celu w 1910 roku przeszklonym pawilonie w ogrodzie. Mimo strat poniesionych w czasie II wojny światowej (z 500 dzieł zbiór zmalał do ok. 300) możemy dziś podziwiać m.in. płótna Malczewskiego i Wyspiańskiego. Ostatnim właścicielem Rogalina był Edward Raczyński (1891–1993), wybitny polityk i dyplomata, w latach 1934-1945 ambasador RP w Londynie, a później ostatni prezydent rządu emigracyjnego. W 1991 roku, w setną rocznicę urodzin, przekazał cały swój majątek w formie fundacji narodowi. Niegdyś uważano, że najstarsze z rogalińskich dębów pamiętają czasy Mieszka. Najnowsze badania wykazały, że ich wiek waha się między 550 a 600 lat.

77. Rezydencja Leszczyńskich i Sułkowskich w Rydzynie

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. Sułkowscy przekazali majątek państwu. W latach 20. w pałacu mieściło się elitarne gimnazjum. Hitlerowcy urządzili tu ośrodek wychowawczy Hitlerjugend.

ZamekwRydzynie

Pierwszą warownię wzniósł w tym miejscu w XIV wieku Jan z Czerniny. Na przełomie XVII i XVIII stulecia stanęła tu siedziba rodu Leszczyńskich, a budowę prowadził m.in. znany włoski architekt Pompeo Ferrari. Zamek przekształcono w obszerną, reprezentacyjną rezydencję magnacką stojącą na sztucznym wzniesieniu i otoczoną fosą, z oficynami, ujeżdżalnią, stajnią, wozownią, oranżerią i strzelnicą. W 1738 roku Rydzyna przeszła w ręce Sułkowskich, którzy dokonali kolejnej przebudowy. Pracami kierował Karol Marcin Frantz, on też wytyczył barokowy urbanistyczny układ miasta zachowany – jako jeden z nielicznych w Europie – niemal bez zmian do dziś. Wysoko ceniony malarz śląski Jerzy Neunhertz wykonał wspaniały plafon zdobiący dwukondygnacyjną Salę Balową. Ogród urządzono w modnym wówczas stylu angielskim. Zmiany, jakie zaszły w rezydencji przez wieki, nie odstraszyły ry-dzyńskiego ducha – damy w bieli, która w nocy z 1 na 2 listopada odbywa spacer przez zamek do kaplicy, gdzie daremnie czeka na rozgrzeszenie za popełnione zbrodnie. Z bogatego niegdyś wystroju nie zachowało się nic – to, co przetrwało wojnę, spłonęło podczas pożaru wznieconego przez czerwonoarmistów w 1945 r. Fantazyjne dekoracje w Sali Morskiej, które możemy dziś oglądać, to efekt rekonstrukcji przeprowadzonej w latach 1972-1982 na podstawie zachowanych fragmentów, rysunków i fotografii.

78. Miasto Sandomierz

Sandomierz zachował średniowieczny układ urbanistyczny z rynkiem, ratuszem i murami obronnymi. Wielką atrakcją turystyczną jest podziemna trasa, prowadząca przez piwnice starych kamienic.

sandomierz

Położone na siedmiu wzgórzach wznoszących się malowniczo nad Wisłą, pełne wspaniałych zabytków, które szczęśliwie ocalały z dziejowych kataklizmów, bywa nazywane „małym Rzymem”. Lubiane przez artystów, występuje na kartach Popiołów Stefana Żeromskiego, w utworach Reymonta i Wańkowicza. W domu przy ulicy Katedralnej 3 wielokrotnie gościł Jarosław Iwaszkiewicz, a dziś mieści się tu poświęcone mu muzeum. Do najcenniejszych zabytków Sandomierza należy kościół św. Jakuba – jedna z zaledwie trzech romańskich świątyń w Polsce zbudowanych z cegły, a nie z kamienia. Główne wejście zdobi XIII-wiecz-ny portal, a wnętrze kryje szczątki 49 dominikanów, tzw. męczenników sandomierskich, okrutnie zamordowanych przez Tatarów w 1260 roku. Niedaleko stąd znajduje się wejście do Wąwozu Królowej Jadwigi – wyżłobionego w lessie bardzo wąskiego, półkilo-metrowego przejścia o ścianach dochodzących do kilkunastu metrów wysokości. Legenda głosi, że kiedy Jadwiga podróżowała zimą z Sandomierza do Krakowa, rozpętała się straszliwa burza śnieżna. Pomocy udzielili królowej mieszkańcy pobliskiej wsi, za co w nagrodę zostali wykupieni z rąk srogiego właściciela i zobowiązani do służby przy katedrze. Białe skórzane rękawiczki Jadwigi, które otrzymali na pamiątkę tego wydarzenia, można zobaczyć w Muzeum Diecezjalnym. Mieści się ono w XV-wiecznym Domu Długosza, ufundowanym przez słynnego kronikarza. Eksponowane są tu też cenne dzieła sztuki, m.in. romańska kamienna rzeźba Madonny z Goźlic oraz obraz Lucasa Cranacha starszego Madonna z Dzieciątkiem i św. Katarzyną. Wąziutka furta dominikańska, zwana Uchem Igielnym, to jeden z wielu urokliwych zakątków Sandomierza.

79. Kościół i klasztor Klarysek w Starym Sączu

W 1999 r. papież Jan Paweł II dokonał w Starym Sączu uroczystej kanonizacji księżnej Kingi, fundatorki tutejszego klasztoru. To najcenniejszy zabytek urokliwego miasteczka, które do dziś zachowało średniowieczny układ. Fundatorką była św. Kinga (1234-1292), wdowa po Bolesławie Wstydliwym. Piękna i pobożna królewna węgierska najpierw wymogła na swym mężu ślub czystości, a po jego śmierci została mniszką. Dzięki niej klasztor w Starym Sączu zasłynął jako ważny ośrodek kulturalny, gdzie kwitło życie muzyczne, studiowano księgi, a być może dokonano nawet pierwszego przekładu psalmów na język polski. Za przykładem świętej szły także i inne wielkie panie -franciszkański habit przyoblekły m.in. księżna Jolanta, wdowa po Bolesławie, księciu kaliskim, i Jadwiga, małżonka króla Władysława Łokietka. Budowę gotyckiego kościoła Świętej Trójcy ukończono około roku 1332, jednak większa część wyposażenia, m.in. trzy stiukowe ołtarze z warsztatu Baltazara Fontany pochodzi z epoki baroku. W kaplicy św. Kingi znajduje się cenna drewniana rzeźba z XV wieku przedstawiająca patronkę. Pierwotny klasztor nie dotrwał do naszych czasów. Obecny wzniesiono na początku XVII wieku. Siostry klaryski przechowują w nim takie skarby, jak iluminowane średniowieczne rękopisy, w tym dwa graduały z końca XIII stulecia, zabytkowe hafty i drobne pamiątki po fundatorce: pierścień, łyżeczkę i trzonek kindżału.

Klasztor_w_Starym_Saczu

W kościele Klarysek uwagę przykuwa ambona z 1671 r. w kształcie drzewa genealogicznego Chrystusa. Z piersi Jessego, ojca króla Dawida, wyrasta pień, na kolejnych odgałęzieniach artysta umieścił figury przodków Jezusa, a na szczycie Matkę Boską z Dzieciątkiem.

80. Skarby sztuki romańskiej w Strzelnie

rotunda-strzelno

Granitowa rotunda św. Prokopa z oryginalnym sklepieniem jest jednym z najlepiej zachowanych kościołów romańskich w Polsce. W tym niewielkim miasteczku na granicy Wielkopolski i Kujaw wznoszą się obok siebie dwie budowle romańskie: rotunda św. Prokopa i kościół Norbertanek pod wezwaniem Świętej Trójcy. Ten ostatni przebudowano w XVIII wieku w stylu barokowym, co spowodowało zatarcie wielu pierwotnych, średniowiecznych elementów wystroju. Po kilkuset latach wydobyto je na światło dzienne w dość niezwykłych okolicznościach. Ostrzał artyleryjski prowadzony w ostatnich miesiącach II wojny światowej wyrządził tak duże szkody, że trzeba było podjąć prace konserwatorskie. Z popękanych barokowych kolumn zdjęto starą zaprawę murarską, odsłaniając wewnątrz nich świetnie zachowane kolumny romańskie. Dwie pierwsze pokrywa niezwykła, stanowiąca unikat w skali europejskiej, dekoracja figuralna. Przedstawia ona personifikacje cnót i przywar. Na kolumnie południowej (po prawej stronie) rozpoznano m.in. postacie symbolizujące: Sprawiedliwość (z wagą w ręku), Roztropność (z książką), Pokorę (z rękami skrzyżowanymi na piersiach), Wiarę (z krzyżem). Na północnej (po lewej stronie) udało się zidentyfikować m.in. wyobrażenia: Gniewu (kobieta szarpiąca się za włosy), Zabójstwa (z mieczem), Zawiści (z wężem), Rozpusty (naga postać, zjawisko wyjątkowe w sztuce tej epoki). W sumie na każdej kolumnie występuje 18 figur wykutych w piaskowcu, pogrupowanych po sześć. Jest to najwspanialszy przykład rzeźby romańskiej w Polsce. Wybitny poziom artystyczny i głęboka treść teologiczno-moralna tego dzieła wymownie świadczą o szerokich horyzontach pomysłodawcy, być może którejś z ksieni norbertanek. To również dowód na to, że sztuka wczesnego średniowiecza na naszych ziemiach nie była bynajmniej tylko słabym echem sztuki europejskiej.

Odsłonięcie w 1946 r. rzeźbionych kolumn romańskich w Strzelnie uważa się za najbardziej sensacyjne odkrycie w dziedzinie historii sztuki w powojennej Polsce.

81. Szwajcaria Kaszubska

Urokliwy krajobraz Szwajcarii Kaszubskiej tworzą ukryte w lasach, połączone ze sobą oczka wodne i jeziora. Jedno z nich, Lubygość, swe niezwykłe pomarańczowe zabarwienie zawdzięcza żyjącym w nim glonom. Na szczycie Wieżycy, najwyższego wzniesienia Pojezierza Kaszubskiego (329 m n.p.m.), znajduje się kamień, na którym wyryta jest odległość do… Szwajcarii. Umieścili go tu rodowici Szwajcarzy, dowiedziawszy się o potocznej nazwie regionu. Kaszuby jednak to nie tylko jeziora, dzikie bory oraz malownicze wzgórza. To także, jedna z nielicznych już na świecie, enklawa naturalnego folkloru. Nie na sprzedaż, nie jako atrakcja turystyczna, ale żywa aż do dziś kultura. Głęboko zakorzenione w lokalnej świadomości Kaszebe to ziemie Reboków na Helu, Beloków w okolicach Pucka, Jośków, Lesoków, Gochów i Zabóraków. To odrębny język, którym posługuje się większość mieszkańców. To także, a może przede wszystkim, wspaniałe zwyczaje, huczne święta i odpusty, podczas których można usłyszeć dźwięki jedynego w swoim rodzaju instrumentu muzycznego na wodę i końskie włosie – burczybasu. Owej szczęśliwej krainy strzegą dobre duchy. Jednym z nich jest Borowa Ciotka – strażniczka lasu. Jej orszak weselny zaklęty w kamienie spoczywa nad Jeziorem Długim, nieopodal Węsior.

szwajcaria-kaszubska

W Łapalicach, niewielkiej wiosce leżącej niedaleko Chmielna, rzemieślnik z Gdańska wznosi niezwykłą budowlę. Przypominająca baśniowy zamek z 12 wieżami, nazwanymi imionami 12 apostołów, i licznymi kopułami, położona nad sztucznym jeziorem z wyspą, jak twierdzi jej twórca, będzie służyła wyższym celom…

82. Sanktuarium w Świętej Lipce

Święta_Lipka,_Bazylika_Nawiedzenia_NMP

Początki kultu sięgają tutaj XIV a może nawet XII wieku. Wtedy to na przydrożnej lipie zawisła drewniana figura Matki Boskiej. Według legendy miał ją wykonać więzień, któremu w noc poprzedzającą egzekucję ukazała się Maryja, przynosząc kawałek drewna oraz dłuto, i poleciła wyrzeźbić swoją podobiznę. Kiedy rano skazaniec pokazał swoje dzieło, oniemiali sędziowie cofnęli wyrok. Wkrótce zbudowano kaplicę, która dała początek miejscowości Święta Lipka. Znajdowała się ona w granicach państwa krzyżackiego, a od 1525 roku – w Prusach Książęcych, gdzie panowała religia luterańska. Pielgrzymowanie do tego miejsca było zabronione pod karą śmierci, a kaplicę zrównano z ziemią. Mimo to przez sto lat wierni przybywali tu, głównie nocami, i modlili się. Dopiero na początku XVII wieku przywrócono katolikom w Prusach wolność wyznania. Po wykupieniu terenu z rąk protestanckich w Świętej Lipce znów stanęła kaplica. W 1640 roku osadzeni kilka lat wcześniej jezuici umieścili w niej namalowany w Wilnie, czczony do dziś wizerunek Matki Boskiej z Dzieciątkiem. W 1688 roku rozpoczęto budowę wspaniałego kościoła pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, co zajęło kilkadziesiąt lat. Wnętrze wypełniają stiuki i iluzjonistyczne malowidła. Dają one doskonałe złudzenie przestrzeni – spoglądając w górę, mamy wrażenie, że zamiast płaskiego sklepienia rozciąga się nad nami wspaniała kopuła. Niezwykle cennym elementem wyposażenia są XVIII-wieczne organy z ruchomymi figurami. Do sanktuarium w Świętej Lipce pielgrzymowali królowie: Zygmunt III Waza, Władysław IV Jan Kazimierz i Jan III Sobieski.

Obraz Matki Boskiej, zwanej Swięto-lipską, został koronowany w 1968 r. przez prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego.

83. Ośrodek kultu religijnego w Świętym Krzyżu

Swiety_Krzyz_klasztor

Taką funkcję Łysa Góra pełniła już w czasach przedchrześcijańskich, o czym świadczą pozostałości kamiennego kręgu. Według trudnych do sprawdzenia przekazów czczono tutaj bóstwa słowiańskie o imionach: Łada, Boda i Leli. U stóp wzniesienia stoi kamienna figura zwana Pielgrzymem, niegdyś również łączona z pogańskimi obrzędami. Jak głosi legenda, wędruje ona na szczyt, przesuwając się każdego roku o ziarnko piasku. Kiedy osiągnie cel, nastąpi koniec świata. Nazwa Święty Krzyż pochodzi od relikwii przechowywanych w opactwie Benedyktynów, ufundowanym na początku XII wieku, najprawdopodobniej przez Bolesława Krzywoustego. Okres największego rozkwitu sanktuarium przypada na wiek XV, kiedy przybywali tu pielgrzymi z całej Polski. Aż siedem razy odwiedził je król Władysław Jagiełło. Na przełomie XVI i XVII wieku przy pątniczej ścieżce wiodącej z Nowej Słupi na szczyt Łysej Góry wybudowano jedną z pierwszych w Polsce dróg krzyżowych. Klasztor i kościół były wiele razy niszczone przez najazdy pogańskich Litwinów i Tatarów oraz pożary. Obecna świątynia powstała na początku XIX wieku, zaledwie na kilka lat przed kasatą opactwa przez władze rosyjskie (1819). Chociaż klasztor opustoszał, przez cały okres zaborów przybywały na Święty Krzyż pielgrzymki, które często miały również charakter manifestacji patriotycznych. W 1882 roku część zabudowań przeznaczono na ciężkie więzienie. W 1936 roku opiekę nad sanktuarium przejęło i do dziś sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów. Tak wygląda relikwiarz Krzyża Świętego, kryjący w swym wnętrzu pięć niewielkich drewienek.

84. Stare Miasto w Toruniu

Opasane murami miasto stanowiło doskonale zorganizowany kompleks dwóch dzielnic – Starego i Nowego Miasta, ale jedynie rodziny kupieckie i bogatsi mieszkańcy Starego Miasta mieli nieograniczony dostęp do rzeki, od czego zależała pomyślność handlu.

torun-stare-miasto

Niewiele jest miast w Polsce, które mogłyby poszczycić się tak wielką ilością zabytków. W 1997 roku zespół staromiejski Torunia został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Dumą mieszkańców jest Rynek Staromiejski, który w średniowieczu stanowił centrum handlowe i administracyjne. Pośrodku stoi gotycki ratusz, jeden z najciekawszych tego typu obiektów w Europie. W jego Sali Mieszczańskiej (zwanej też Salą Wielką) podejmowani byli nawet królowie. Przed ratuszem znajduje się pomnik najsłynniejszego torunianina, Mikołaja Kopernika. Wybitny astronom urodził się zresztą prawdopodobnie niedaleko stąd – na sąsiedniej ulicy, dawniej św. Anny, pod numerem 17. Dziś ulica nosi jego imię, a w gotyckiej kamienicy mieści się muzeum. Ciągnące się wzdłuż nadwiślańskiego bulwaru mury to pozostałość systemu obronnego. Miały one osiem bram, z których dwie wychodziły na ważne szlaki komunikacyjne, cztery na nabrzeże, a pozostałe dwie łączyły Stare Miasto z Nowym. Z obwarowaniami silnie powiązany był krzyżacki kompleks zamkowy. W 1454 roku toruńscy mieszczanie, buntując się przeciw obowiązkowi posłuszeństwa wobec rezydentów zamku, zdobyli go i zniszczyli. Słynna toruńska Krzywa Wieża to jedna z baszt gotyckiego systemu obronnego. Jest odchylona od pionu o 1,4 m. Według jednej z legend symbolizuje to odejście od reguł zakonnych pewnego rycerza krzyżackiego. Spotykał się on potajemnie z piękną torunianką i za karę musiał zbudować basztę.

85. Ruiny kościoła w Trzęsaczu

Pierwszy kościół, drewniany, postawiono w tym miejscu w XII w., drugi, murowany – ok. 1270 r. Ocalała do dziś ściana to pozostałość ze świątyni z XV w.

Ruiny-kosciola-w-trzesaczu

Na wysokim, urwistym brzegu, podmywanym wciąż przez wzburzone fale, stoi kawałek ściany z czerwonej cegły To wszystko, co pozostało z wybudowanego pięć wieków temu kościoła. Aż trudno uwierzyć, że świątynię wraz z przyległym cmentarzem postawiono w środku wsi, oddalonej od morza o prawie dwa kilometry. Dlaczego Bałtyk tak zaciekle zabiera po kawałku lądu w tym właśnie miejscu? Dawno temu w Trzęsaczu mieszkało dwoje młodych ludzi, Kazko i Ewa, którzy darzyli się wielkim uczuciem. Pewnego dnia chłopak wypłynął na połów i nigdy nie powrócił, a dziewczyna umarła z tęsknoty za nim. Od tamtej pory w księżycowe noce duch Ewy błądził nad brzegiem, chcąc spotkać się z duchem Kazka. Morze postanowiło przykryć falami cmentarz, na którym pochowano dziewczynę, aby od tej pory zakochani już zawsze byli razem. Wedle innej legendy rybacy z Trzęsacza złowili niegdyś w sieci Zielenicę (Zefirę), córkę króla Bałtyku. Trzymali ją w zamknięciu, aby śpiewem wabiła ryby do ich sieci. Władca, nie mogąc patrzeć na nieszczęście córki, tak wzburzył fale, że sięgnęły do więzienia i oswobodziły dziewczynę. Inna opowieść podaje, że Zielenica umarła z tęsknoty za morzem i pochowano ją na przykościelnym cmentarzu. Od tamtej pory ojciec co roku wydziera po kawałku lądu, aby zabrać ciało córki. W połowie XVII wieku północną ścianę kościoła dzieliło od urwiska jedynie niewiele ponad 50 metrów. Już wtedy szum morskich fal często zagłuszał słowa kaznodziei. Ostatecznie ze względów bezpieczeństwa w połowie XIX wieku świątynię zamknięto. 50 lat później podczas sztormu runęła do morza pierwsza ściana. To, co z kościoła pozostało do dziś, może się osunąć w czasie większej nawałnicy.

Kiedy kościół w Trzęsaczu zamknięto, jego wyposażenie zostało przewiezione do katedry w pobliskim Kamieniu Pomorskim, gdzie znajduje się do dziś.

86. Opactwo Benedyktynów w Tyńcu

Opactwo tynieckie wyjątkowo malowniczo prezentuje się od strony Wisły.

Opactwo-Benedyktynow-w-Tyncu

Wznosi się na wyniosłym, skalistym brzegu Wisły 10 kilometrów na zachód od centrum Krakowa. Zostało prawdopodobnie ufundowane przez Kazimierza Odnowiciela w 1044 roku, choć niektórzy historycy przypisują ten akt Bolesławowi Śmiałemu, przesuwając datę powstania na lata 1076-1079. Być może temu ostatniemu zawdzięczamy jedynie budowę tutejszego kościoła. Opactwo było przez wieki znaczącym ośrodkiem życia duchowego i kulturalnego, od początku słynącym z zasobnej biblioteki. Z niej pochodzi wyjątkowo cenny zabytek romański -Sakramentarz tyniecki – włączony do zbiorów Biblioteki Narodowej w Warszawie. Jest to XII-wieczny kodeks pisany złotem na purpurze i ozdobiony całostronicowymi miniaturami. Położenie klasztoru sprawiło, że odgrywał on też ważną rolę strategiczną, np. w walkach o tron krakowski w okresie rozbicia dzielnicowego, a kilkaset lat później jako punkt oporu konfederatów barskich. W 1816 roku władze zaborcze usunęły stąd zakonników, w 1831 roku zabudowania strawił pożar. Benedyktyni powrócili do Tyńca dopiero w 1939 roku. W latach powojennych często bywał tu Karol Wojtyła. Wielokrotnie niszczone i odbudowywane opactwo stanowi jedyną w swoim rodzaju mozaikę stylów. W latach 1961-1965 odsłonięto fundamenty i część murów pierwotnej bazyliki romańskiej, odkrywając groby siedmiu opatów z XI, XII i XIII wieku, a w jednym z nich bezcenny XI-wieczny złoty kielich z pateną, przechowywany obecnie na Wawelu. Prace konserwatorskie w Tyńcu nie zostały jeszcze zakończone.

87. Bazylika Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Wabierzycach

Prowadzące do bazyliki schody wybudowano w latach 1864-1867. 33 stopnie w środkowej części symbolizują lata życia Chrystusa, kolejne 15 oznacza domniemany wiek Maryi w chwili Jego urodzenia. Imponująca fasada frontowa świątyni jest bogato dekorowana.

Bazylika_w_Wambierzycach

Historia Wambierzyc związana jest ściśle z kultem Matki Boskiej, jaki zaczął się szerzyć na tych ziemiach już w XIII wieku. Podobno pod koniec XII wieku ślepiec Jan z Ratna (wg innych przekazów – z Raszewa lub z Raszkowa) odzyskał tu wzrok, gdy ukazała mu się Matka Boska z Dzieciątkiem i płonącym nad nią krzyżem. Po cudownym uzdrowieniu Jan polecił wykonać drewnianą figurkę wysokości 28 centymetrów i umieścić ją w dziupli dużej lipy. Tradycja podaje, że na miejscu cudu wzniesiono pierwszy drewniany kościółek (wzmiankowany w 1418 r.), później kilkakrotnie przebudowywany. W 1683 roku Daniel Paschazy von Osterberg, ówczesny właściciel Wambierzyc, zainicjował przekształcenie ich w miejscowość pielgrzymkową na wzór Jerozolimy. Do rynku prowadzi więc 12 bram, a rozplanowanie wsi odtwarza topografię Jerozolimy – nie brak tu takich miejsc, jak sadzawka Siloe, pałac Heroda czy góry: Syjon, Synaj, Tabor, Golgota. Fasada kościoła pod wezwaniem Nawiedzenia NMĘ zbudowanego na początku XVIII wieku z inicjatywy kolejnego właściciela Wambierzyc, hrabiego von Goetze-na, nawiązuje wymiarami (50 m długości, 45 m wysokości) do świątyni Salomona w Jerozolimie. Późnobarokowe wnętrze kryje wiele interesujących obiektów, m.in. drewnianą figurę Matki Boskiej Wambierzyckiej, pochodzącą, wbrew legendzie, najprawdopodobniej dopiero z XIV wieku. Na okolicznych wzgórzach wznoszą się stacje kalwarii wambierzyckiej, jednej z największych w Europie. Obejmuje ona 79 kaplic. Większość dekorowana jest scenami figuralnymi lub pojedynczymi rzeźbami. Wśród nich – niezwykły wizerunek ukrzyżowanej kobiety. To św. Wilge-fortis, która nie chciała poślubić poganina i przybrawszy rysy twarzy Chrystusa, zawisła na krzyżu.

strona