Frankfurt nad Menem został prawie całkowicie zniszczony podczas alianckich bombardowań w czasie II wojny światowej. Po jej zakończeniu odbudował się i odżył z nową siłą. Dzisiaj to jeden z głównych punktów komunikacyjnych całej Europy. Punkt przesiadkowy dla niezliczonej liczby samolotów . To właśnie Frankfurt nadaje ton życia całym Niemcom.

Przez lata, miasto próbowało zerwać z wizerunkiem punktu przesiadkowego dla prawie 150 tyś. pasażerów samolotów dziennie. Niestety ogromny terminal stał się integralną częścią Frankfurtu i nie może nie wpływać na jego oblicze. Setki celebrytów i gwiazd z pierwszych stron gazet, mija się tutaj z anonimowymi przybyszami z innych krajów, biznesmeni w nieskazitelnych garniturach przechodzą obok pracowników z państw afrykańskich. Słychać nawoływania przewodników wycieczek, próbujących zebrać swoje grupy do kupy.

Frankfurt jest bardzo charakterystycznym miastem. Swoiste połączenie się światów. Lśniące wieżowce stoją zaraz obok zabytków sprzed wieków. Pełne życia dzielnice, sąsiadują z oazami zieleni. Biznesmeni mijają na ulicach bezdomnych, a zapachy sznycla i golonki przeplata się z aromatem tureckiego kebabu. Dla osób które chcą poznać ten świat, polecamy wybrać się tam na piechotę.

W centrum Frankfurtu znajdziemy głównie lśniące wieżowce, mieszczące siedziby banków lub międzynarodowe koncerny. Miastu przyniosło to miano „europejskiego Nowego Jorku”. Nawiązując dalej do Manhattanu, śródmieście nazywa się Mainhattanem – zgrabnie łącząc nowojorską dzielnicę z nazwą rzeki przecinającą Frankfurt.

Za około 7 euro, można wjechać windą na sam szczyt jednego z najwyższych budynków w mieście – Main Tower, mającego 56 pięter oraz 220 metrów wysokości. Jego fasadę zdobi szkło, składające się dokładnie z 2550 okien. Najwyższym budynkiem Frankfurtu (jak i całych Niemiec) jest jednak Commerzbank Tower, mierzący 256 metry. Znany jest on też z trójkątnego atrium oddanego całkowicie we władanie roślinom.

Niedaleko od centrum miasta, znajdziemy dzielnicę cielesnych uciech tzw. „Dzielnicę czerwonych latarni” i jej główną ulicę Kaiserstraße. Za dnia wypełniają ją szpetne bilbordy i reklamy klubów nocnych oraz hoteli z pokojami na godziny. O zmierzchu ulica zmienia się nie do poznania. Wszystko nabiera koloru czerwieni. Włączają się neony sklepów z akcesoriami erotycznymi i zapraszają rzeszę turystów oraz miejscowych do środka.

Jeżeli ktoś chce bardziej zagłębić się w ten erotyczny świat, zamiast kierować się na Kaiserstraße, lepiej poszukać równoległej do niej ulicy, Taunus. Wraz z odbiegającej od niej przecznicami, stanowi ona prawdziwe erotyczne centrum, nie skrywające swojego mrocznego oblicza.

Większość zabytków Frankfurtu to niestety rekonstrukcje. Jak wspomniałem na początku, miasto bardzo ucierpiało, podczas alianckich nalotów w czasie II wojny światowej. Najwięcej autentycznych budynków zachowało się dzielnicy Bornheim, które dają niewielką namiastkę tego, jak miasto wyglądało przed wojną.

Co warto zobaczyć?

Większość wycieczek skupia się w okolicach starówki (Altstadt), gdzie znajdują się pieczołowicie odbudowane zabytki.

frankfurt-wakacyjnyklimat-pl-02

Katedra św. Bartłomieja z XIV wieku (po wojnie pozostały po niej jedynie ściany zewnętrzne)

frankfurt-wakacyjnyklimat-pl-03

Stara Opera

frankfurt-wakacyjnyklimat-pl-04

Römerberg – brukowany plac z dawnym ratuszem.

Gunnar Knechtel Photography, Germany, Frankfurt. historical cent

Dom Goethego, autora „Cierpień młodego Wertera”, „Faust” – trzypiętrowa kamienica wypełniona przedmiotami oraz meblami z epoki młodości pisarza. Wraz z siostrą Cornelią, spędził tutaj dzieciństwo i w wieku 16 lat wyjechał na studia do Lipska.

frankfurt-wakacyjnyklimat-pl-06

Co warto zjeść i wypić?

Obowiązkowym napojem, którego trzeba spróbować będąc we Frankfurcie jest Cydr – 7% napój alkoholowy z jabłek. Towarzyszy on mieszkańcom miasta niemal codziennie, podczas jedzenia albo wałęsania się po ulicach. W Niemczech zwany jest jako apfelwein (wino jabłkowe), a w Hesji w której leży Frankfurt, jako ebbelwoi. Przez wieki stał się częścią miejscowej kultury, a miasto uczyniło z niego symbol na równi z ogromnym lotniskiem czy finansowym centrum miasta. Robi się go z jabłek najlepiej nie z deserowych, ale cydrowych, których wokół miasta nie brakuje.

Najlepsze Cydry znajdziecie na plantacji Andreasa Schneidera, oddalonej kilkanaście kilometrów na północ od Frankfurtu. Jeżeli nie macie czasu jej odwiedzić polecamy restauracje oraz bar winny o nazwie Heimat na ulicy BerlinerStraße 70 albo Villę Merton na ulicy Am Leonhardsbrunn. Jest to uhonorowany dwoma gwiazdkami Michelina lokal, mieszczący się w pięknym zabytkowym budynku.

Bar winny „Heimat”

Oprócz typowych potraw, które znajdziecie we wszystkich wielokulturowych miastach, w niektórych lokalach można zamówić coś co pojawia się na heskich stołach od dawien dawna. Są to np. nesterhebbes, czyli idealnie okrągłe pyzy z ciasta z surowych ziemniaków i mięsnym farszem.

nesterhebbes

Frankfurckim specjałem jest Grüne Soße czyli tzw. „zielony sos”, lany obficie na dania mięsne lub szparagi. Tworzy się go ze szczypiorku, rzeżuchy, natki pietruszki, trybuli i ogórecznika. Wszystko zmiksowane i połączone z olejem, żółtkiem oraz sokiem cytryny.

Lumpen und Flöhe to potrawa z kiszonej kapusty przyprawionej kminkiem oraz boczkiem. Jest bardzo sycąca.

 frankfurt-wakacyjnyklimat-pl-07

Handkäse to marynowany ser podawany z krążkami cebuli. Ma on ostry zapach nie każdemu przypadający do gustu.

Jesienią warto poszukać dania z gęsiny. W okolicach połowy listopada większość restauracji wprowadza je do menu. Warto spróbować tej tradycyjnej nadziewanej kasztanami oraz jabłkami (zwanej martinsgans).

Pewnie każdy z was słyszał o frankfurterkach. Cienkie parówki wymyślono w 1487 roku właśnie w mieście nad Menem. Przez cały rok są dostępne w każdej restauracji. Najlepiej smakują na ciepło z jednym z setek rodzajów piwa produkowanego w Niemczech.