Zalipie to niewielka wioska położona na Nizinie Nadwiślańskiej w Małopolsce oddalona od Krakowa o około 100 kilometrów. Zamieszkuje ją około 700 osób. Co roku przyciąga jednak tłumy turystów i przez wielu uznawana jest za najpiękniejszą wieś w Polsce. A wszystko to przez niezwykłą tradycję malowania domów.

Tradycja malowania domów ma już ponad 100 lat. A wszystko zaczęło się dość niewinnie. Tutejsze kobiety chcąc utrzymać ciągle okopcone domy w czystości, na pobielonych wapnem ścianach, przy pomocy pędzla zrobionego ze zboża, zaczęły tworzyć nieregularne kształty tzw. “packi”. Gdy pomysły zaczęły przynosić oczekiwane rezultaty, kobiety zaczęły malować także podmurówki. Do plam zaczęto dodawać kontury, łączyć je ze sobą za pomocą pędzla brzozowego i w ten sposób powstawały pierwsze kwiaty.

Jeśli widzieć chcesz
„Malowaną wieś”,
By podziwiać sztukę ludu
Do Zalipia jedź.

Mijały lata, a zapał kobiet w Zalipiu rozkwitał coraz bardziej. Ze ścian i podmurówek, przeniosły się na sprzęty domowe, meble a nawet odzież. Domy na zewnątrz i w środku stawały się bajecznie kolorowe. Zaowocowało to tym, że zwyczaj przeniósł się na okoliczne wioski, Borusowej czy Podlipiu, a pomysłem zdobnictwa i jego formą zainteresowali się badacze sztuki ludowej. Dziś kwiaty mają niezwykle intensywne oraz kontrastowe kolory.

O historii wioski można poczytać na stronach dommalarek.pl

Zalipie tak naprawdę nie jest skansenem. Tutaj ludzie mieszkają na co dzień. Wszystkie domy są własnością prywatną, a malowanie to dla nich hobby oraz przyjemność przekazywane z pokolenia na pokolenie. Do obecności rzeszy turystów z całego świata zdążyli się już przyzwyczaić. Chętnie zgadzają się na oprowadzanie ludzi po własnych domostwach. Co ciekawe, nie malują dla zarobku. Malują bo to lubią i będą malować dalej.

Zalipie trafiło na listę 30 najpiękniejszych miejsc w Europie Japońskiego Stowarzyszenia Biur Podróży JATA. Spowodowało to napływ turystów z Azji. Poza polską wsią znalazły się tam również takie miasta jak m.in. węgierskie Sopron, Kilkenny w Irlandii czy włoska Procida.